III Niedziela Wielkiego Postu – Pokłonu Krzyżowi

W trzecim tygodniu Wielkiego Postu wielokrotnie słyszeliśmy wołanie w hymnach daj nam ujrzeć drzewo Krzyża!, w sobotę również prosiliśmy o wstawiennictwo Męczenników, by pomogli nam pokłonić się Krzyżowi. I tak, po tym tygodniu, i po równej połowie Wielkiego Postu, bo po dwudziestym jego dniu, w samym jego centrum, Cerkiew stawia nam Krzyż – oto doszliśmy do trzeciej niedzieli Wielkiego Postu: Niedzieli Pokłonu Krzyżowi (Niedzieli Kriestpokłonnej). Krzyż ten będzie na środku świątyni aż do piątku wieczór. W tym tygodniu zaczną się też dodatkowe modlitwy za katechumenów, przygotowujących się już bezpośrednio do chrztu.

3gallery_337_337_58632 (2).jpg

I TREŚĆ
Poprzez zasadzenie Drzewa Krzyża w połowie Wielkiego Postu jawi się tu jako centrum: Historii Zbawienia w skali makro jak i tej mikro, czyli naszego duchowego życia. Bo być prawdziwie chrześcijaninem to znaczy podążać  wiernie za Chrystusem do końca, a więc i dać się z Nim ukrzyżować. Ewangelia dzisiejszej niedzieli (Mk 8, 34-9,1) głosi właśnie te słowa: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Po połowie Wielkiego Postu już bardziej rozeznajemy się w swoich grzechach, słabościach i namiętnościach – wiemy, co jest naszym krzyżem, jakie są nasze pasje (tj. namiętności), wiemy, pod czym upadamy. Więc już widzimy, jak mamy przejść drogę Wielkiego Tygodnia, do którego Wielki Post przygotowuje, to znaczy, jak poprzez uczestnictwo w Pasji Chrystusa mamy być bez pasji, czy też – właściwie je ukierunkować; dostrzegamy, co mamy razem z Chrystusem ukrzyżować i pogrzebać , by powstać z Nim jako nowy człowiek, ten na nowo Boży, sprzed wygnania Prarodziców z Raju, które wspominaliśmy w przededniu Wielkiego Postu.

312744657_971735039586469_3917226802710260225_n

Krzyż, choć wiąże się z cierpieniem, przede wszystkim jest jednak drogą do Zbawienia – dlatego widzimy go w połowie Wielkiego Postu, kiedy możemy już odczuwać zmęczenie fizyczne, psychiczne, czy nawet duchowe: cierpienie, jeśli jest przyjęte z pokorą (jak Chrystus), prowadzi do Życia. Wyraźnie mówi o tym synaksarion (objaśnienie liturgiczne i teologiczne) dzisiejszej niedzieli:
Dzisiaj, w trzecią niedzielę Wielkiego Postu, świętujemy adorację czcigodnego i życiodajnego Krzyża z następującego powodu. Ponieważ w czasie czterdziestodniowego postu i my w pewien sposób jesteśmy krzyżowani, umartwiając żądze, i odczuwamy gorycz, trapiąc się i odczuwając brak sił, to i przedkładany jest nam czcigodny i życiodajny Krzyż jako dający ochłodę i umacniający nas, przypominający nam o cierpieniach Pana naszego Jezusa Chrystusa i pocieszający nas. Jeśli Bóg nasz został ukrzyżowany ze względu na nas, to ileż my powinniśmy czynić dla Niego, który czyni lżejszymi nasze trudy przez przedstawienie i wspomnienie boleści Pana oraz nadzieję na chwałę Krzyża. Bowiem jak Zbawiciel nasz wstąpiwszy na Krzyż wysławił się przez naigrywania i smutek, tak i my powinniśmy postępować, aby wysławić się z Nim, jeśli kiedyś przecierpimy coś smutnego. Mówiąc inaczej, jak przechodzący długą i trudną drogę zmęczeni wędrowcy znajdą gdziekolwiek cieniste drzewo, to odpoczywają pod nim, i ze świeżymi siłami idą dalej, tak i teraz na drodze utrapień i wysiłków w czasie postu, pośrodku niego święci ojcowie zasadzili toczące życie drzewo Krzyża, dające nam ulgę i ochłodę, i czyniące nas zmęczonych, silnymi i zdolnymi do dalszego wysiłku. (tłum. za liturgia.cerkiew.pl)

W Wielkim Tygodniu, do którego się przygotowujemy, będzie Krzyż, będzie to cierpienie, ale jeśli je należycie przejdziemy – będzie i Pascha, która jest nieodłączna od Krzyża, o czym wspominały hymny minionego tygodnia, jak i dzisiejszej niedzieli:

Chryste Boże nasz, który dobrowolnie przyjąłeś ukrzyżowanie
dla powszechnego zmartwychwstania rodzaju ludzkiego
i piórem Krzyża, Swoimi zakrwawionymi i czerwonymi palcami
królewsko podpisałeś nam przebaczenie z miłości do ludzi,
nie pogardzaj nami biednymi, i znowu pozostającymi daleko od Ciebie,
ale ulituj się jedyny wielce cierpliwy nad nieszczęściami Twoich ludzi,
powstań i jako wszechmocny zwycięż walczących z nami.
(stichera z wielkiej wieczerni)

Paschalny Krzyż Chrystusa to zwieńczenie wielkopostnej wędrówki, wspomniane centrum Historii Zbawienia. Drzewo jako takie jest, można by rzec, głównym materiałem tejże Historii. Drzewo Krzyża było zapowiadane zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie. Zaczęło się od Drzewa Poznania Dobra i Zła – zerwanie owocu z niego, złamanie jedynego przykazania Boga, grzech pierwszych ludzi. Jedną z pierwszych rzeczy, co ludzie po tym pierwszym grzechu robią, to przykrywają swą nagość gałązkami drzewa. Noe z drzewa buduje Arkę, o czym słyszeliśmy w starotestamentowych czytaniach na wieczerniach w minionym tygodniu. Bóg objawia się pod postacią krzewu gorejącego. Mojżesz drewnianą laską otwiera Izraelitom Morze Czerwone – to przecież Pascha Starego Przymierza. Opiekun ziemski Jezusa – cieśla, pracujący z drewnem, zresztą jak i sam Chrystus. Zacheusz wspinający się na drzewo, by spotkać Chrystusa – to wspominaliśmy u progu Przedpościa. Chrystus jest witany w Jerozolimie gałązkami zerwanymi z drzewa… By potem na drzewo być posłanym na śmierć. Wreszcie, ikona, która obrazuje wszystkie te zbawcze wydarzenia, pisana jest na drewnie – a tryumf teologii ikony świętowaliśmy w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu.

W nawiązaniu do powyższego polecam artykuł Wielkopostna podróż przez Biblię cz. 3 zamieszczony na cerkiew.pl.

Widzimy dzisiaj na środku Krzyż… Ten Krzyż, do którego w Wielki Piątek zostanie przybite Ciało Chrystusa, które spożywamy w Eucharystii, i na którym zostanie przelana Jego Krew, którą pijemy w tymże Sakramencie, ustanowionym przecież w wieczór poprzedzający ukrzyżowanie, czyli wielkoczwartkowy. Ten Krzyż, na którym umrze Bóg. Jednak zarazem ten Krzyż, który będzie narzędziem Nowej Paschy: tak jak niegdyś Mojżesz drewnem otworzył Morze Czerwone dla Izraelitów, dzięki czemu dokonała się Pascha Starego Przymierza – o czym będziemy słyszeć i śpiewać na Liturgii Wielkiej Soboty – tak też Jezus Chrystus właśnie w Wielką Sobotę drewnem otworzy bramy otchłani i wyciągnie przebywających tam od wieku (stąd motyw ikonograficzny Chrystusa zstępującego do otchłani z Krzyżem) i tym drewnem w noc Wielkiej Niedzieli otworzy bramy Raju. Tak dokona się Pascha Nowego Przymierza. To znaczy, dokonała się, ale w Wielkim Poście dopiero do Wielkiego Tygodnia się przygotowujemy – Cerkiew nie tylko wspomina, lecz przede wszystkim w swych nabożeństwach i cyklu liturgicznym uobecnia wydarzenia. Te wydarzenia „Paschy Krzyżowej” (na zachodzie, a czasem i u nas, określanego mianem Triduum Paschalnego) będą zamykać Wielki Tydzień, do którego prowadzi Wielki Post.

3tartus.jpg

II LITURGICZNIE
Krzyż dzisiejszej niedzieli to zapowiedź, wyznaczenie celu, jakim jest wspomniana wyżej Pascha Krzyżowa – zatem ten wynoszony krzyż nie jest tak wielki, choć otoczony chwałą. Tradycja pokłonu krzyżowi w połowie Wielkiego Postu wywodzi się z Antiochii – z tym że w niektórych tradycjach wschodnich, a konkretnie orientalnych, Krzyż jest stawiany w najbliższą środę, czyli kiedy przypada połowa całego okresu Świętych Postów, o czym więcej tutaj.

Z kolei tradycja jerozolimska zna obrzęd pokłonu Krzyżowi w Wielki Piątek, i tę praktykę zachowuje Kościół rzymsko-katolicki. Co nie znaczy, że Wschód w Wielki Piątek nie czci Krzyża. Wręcz przeciwnie – teraz mamy właśnie mały symbol, za to na jutrzni Wielkiego Piątku, przy śpiewie XV antyfony (Dziś wisi na Drzewie, cs. Dnes wisit na Drewie) po Ewangeliach kończących opis wydarzeń wielkoczwartkowych, kapłan wyniesie wielki Krzyż, z przybitym Chrystusem, czy nawet wyobrażeniem całej Golgoty [tradycja niestety porzucona przez większość wschodnich Słowian, u których Krzyż jest już od początku wielkopiątkowej jutrzni, której przecież początek, z racji że to tak naprawdę czuwanie, a nie jutrznia, ma charakter wielkoczwartkowy!; choć na zdjęciach z Rosji z ostatnich lat, włącznie z nabożeństwami patriarszymi, widać już powrót do tradycji, tj. wyniesienie Krzyża na tej antyfonie – daj Boże, by i w Polsce to wróciło].

Jeśli chodzi o tradycję bizantyjską, niedziela ta ma kilka wyróżników liturgicznych:
1. Krzyż jest przygotowywany na ołtarzu w ramach małej wieczerni, zaś samo jego wyniesienie odbywa się pod koniec jutrzni niedzielnej, na koniec śpiewu Trisagionu (Święty Boże) zwieńczającego Wielką Doksologię (Chwała na wysokości Bogu, cs. Slawa wo wisznih Bogu). To nietypowe, gdyż zwyczajnie ikonę święta wynosi się albo na późniejszych sticherach wieczerni, albo na polijeleju (Chwalcie Imię Pańskie, cs. Hwalite Imja Gospodnje) który jest wcześniej w ramach struktury jutrzni – bliżej jej początku (tradycja wschodniosłowiańska zdaje się jako jedyna – chciałoby się rzec, „jak zwykle” – w ogóle nie zachowała tradycji wynoszenia świątecznej ikony; jest ona umieszczona na środku już przed wieczernią). Taka praktyka przypomina jutrznię Wielkiej Soboty, na której procesja z płaszczenicą ma miejsce na końcu Wielkiej Doksologii, przy powolnym śpiewie Trisagionu.

Rosja

Indonezja

2. Wynikiem powyższego jest to, że wyjście kleru na środek świątyni w ramach jutrzni następuje dopiero przy wyniesieniu Krzyża, a nie na polijeleju.

3. Ewangelia jest czytana z ołtarza, i jeleopomazanije ma miejsce po wyniesieniu Krzyża, a nie na śpiewanym wcześniej Kanonie. Ten sam porządek obowiązuje w święto Podwyższenia Krzyża (14 września).

4. Kanon powinien być śpiewany na ten sam rodzaj tonu pierwszego, co Kanon Paschy, i w wielu momentach jest wręcz jego parafrazą – znowu na znak tego, że Krzyż Chrystusa nie oznacza końca, oraz na zaznaczenie naszego celu. Obecnie niestety w niewielu miejscach praktykuje się ten sposób śpiewu tego kanonu. Również w treści tego kanonu w pierwszym troparionie każdej z pieśni słyszymy elementy mówiące o Zmartwychwstaniu – to potwierdzenie, że Krzyż Chrystusa wiąże się z Paschą. Jednak zarazem jest podkreślenie, iż Paschy Krzyżowej dopiero oczekujemy, przygotowujemy się do niej:
Raduj się, po trzykroć bogate Boże Drzewo Krzyża,
Światłość będących w ciemnościach,
oświecająca swoją jasnością cztery krańce świata,
okaż zorzę powstania Chrystusa,
pozwól wszystkim wiernym osiągnąć Paschę.
[z ósmej pieśni kanonu tej niedzieli]

5. Pierwszy obrzęd pokłonu Krzyżowi i jego całowanie – praktykowany następnie przez cały nadchodzący tydzień – jest tuż po jego wyniesieniu. W trakcie tej adoracji śpiewa się specjalne hymny, potem już w tygodniu nieponawiane.

6. Na Liturgii, jako jednym z nielicznych przypadków w ciągu roku, śpiewa się coś zamiast Trisagionu, a mianowicie, hymn Krzyżowi Twemu pokłon oddajemy (cs. Krestu Twojemu poklanjajemsja), w trakcie którego czyni się pełne pokłony.

Śpiew tego hymnu w języku cerkiewno-słowiańskim:

Śpiew po grecku i łacinie:

Więcej o tym hymnie,i różne jego nagrania w tym wpisie.

7. Wynoszony krzyż jest ozdobiony kwiatami, w tradycjach południowych otacza się go również trzema świecami. Również w tradycjach południowych wierny po oddaniu pokłonu krzyżowi i jeleopomazaniju otrzymuje od kapłana żywą bazylię lub różę z tej ozdoby Krzyża na znak tego, że zgoda na Golgotę stała się drogą do Raju i Zbawienia (za metropolitą Góry Liban Jerzym Khodrem).

Troparion Świętego Krzyża w 8 różnych językach:

Z racji że pierwotnie to był hymn dosyć polityczny, to w każdym narodzie i języku jego treść jest nieco inna, a nawet w ramach jednego narodu czy języka treść ciut się różni. Osobiście lubię arabską wersję:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwo Twoje.
Podaruj sługom Twym wiernym dominację nad złem,
i chroń siłą Krzyża Twego
wszystkich zjednoczonych z Tobą [czy też: nad którymi masz legalną władzę]

Daję też dwie polskie rzymsko-katolickie pieśni o Krzyżu, śpiewane w drugiej połowie Wielkiego Postu, w Wielkim Tygodniu oraz 14 września (święto Podwyższenia Krzyża) – bo, przyznaję szczerze, bardzo je lubię tak w treści, jak i melodii.

(wciąż czekam na porządne nagranie poniższej pieśni przez chór albo wierny lud niezagłuszony przez organy)

1. W Krzyżu cierpienie, w Krzyżu zbawienie,
W Krzyżu miłości nauka,
Kto Ciebie, Boże raz pojąć może,
Ten nic nie pragnie, ni szuka.

2. W Krzyżu osłoda, w Krzyżu ochłoda
Dla duszy smutkiem zmroczonej.
Kto Krzyż odgadnie, ten nie upadnie
W boleści sercu zadanej.

3. Kiedy cierpienie, kiedy zwątpienie
Serce ci na wskroś przepali,
Gdy grom się zbliża, pośpiesz do Krzyża
On ciebie wesprze, ocali.

4. Gdy cię skrzywdzono albo zraniono
Lub serce czyjeś zawiodło:
O, nie rozpaczaj, módl się, przebaczaj,
Krzyż niech ci stanie za godło.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s