„Nowa Niedziela – Pan mój i Bóg mój” – metropolita Aleppo Paweł (Jazidżi) na Niedzielę Przewodnią

Pierwotnie ten tekst w moim tłumaczeniu ukazał się na cerkiew.pl. Metropolita Paweł to syryjski hierarcha porwany cztery lata temu, jego los do dziś pozostaje nieznanym. Przy polskim tłumaczeniu warto dodać, iż hierarcha używa tu różnych arabskich słów związanych z czynnością „widzenia”. To, co w polskim tekście występuje jako „ujrzeć/widzieć na własne oczy”, w oryginalne arabskim jest jednym słowem (‘āyyana) od rdzenia oznaczającego „oczy” – nie jest to ani „być świadkiem/oglądać” (šāhada), ani „widzieć” (ra’ā), ani „ujrzeć/dostrzec” (lāḥaḏa).

 

Pan mój i Bóg mój! – to okrzyk ucznia, który ujrzał na własne oczy zmartwychwstanie Chrystusa. Dzisiaj Chrystus ukazuje się po raz szósty od Niedzieli Paschy; wcześniej Chrystus ukazał się Piotrowi, uczniom zmierzającym do Emaus, Marii, innym Mariom, i dziesięciu apostołom.

image[2]

Niedziela ta nazywana jest „Nową”, i taka jest też druga  nazwa minionego tygodnia – Światłego Tygodnia. Dlaczego nazywamy tę niedzielę „Nową Niedzielą”? Swoim dzisiejszym ukazaniem się Chrystus to wyjaśnia, w tym ruchu, który uczynił: wszedł [do Wieczernika] i „tchnął” na Swych uczniów, mówiąc: Przyjmijcie Ducha Świętego. Przez ten ruch „tchnienia” Chrystus pragnie przywrócić Swych uczniów do bycia pierwszym stworzeniem – tym, które On ukształtował z prochu ziemi, i tchnął w nie oddech życia, dzięki czemu człowiek stał się żywą duszą [lub: żywym sam w sobie, żywym jako takim, przyp. tłum.]. Święty Duch ukazał się światu na liczne sposoby, m. in. jako gołębica czy język ognia. Lecz to „tchnienie” wskazuje w szczególny sposób na Jego rolę w stworzeniu. Jezus wskazuje tym ruchem na nowe bycie, na nowe stworzenie.

Oto jest wydarzenie Zmartwychwstania: nowe bycie, nowe kształtowanie człowieka. Zmartwychwstanie zdarzyło się po to, by nas na nowo ukształtować. Ktokolwiek widzi na własne oczy Zmartwychwstanie Chrystusa, natychmiast przemienia się w nowe stworzenie. Albowiem Zmartwychwstanie – kiedy je widzimy na własne oczy – to wydarzenie, które zmienia i przemienia człowieka. Kiedy Piotr ujrzał Zmartwychwstanie Chrystusa, z uciekiniera i wypierającego się człowieka przemienił się w pasterza, budując [tę przemianę] na odpowiedzi na pytanie Chrystusa: Piotrze, kochasz Mnie? Paś owce Moje. Maria Magdalena ujrzała Zmartwychwstanie Chrystusa, i po tym stała się głosicielką Dobrej Nowiny. Dwóch uczniów zmierzających do Emaus ujrzało Chrystusa, i rozpoznało Go, kiedy przełamał chleb.

W Ewangelii tej niedzieli (J 20, 19-31) widzimy ten moment, w którym Tomasz się zmienił. Chrystus już zmartwychwstał, lecz Tomasz nie widział tego na własne oczy. Dzisiaj, osiem dni po Zmartwychwstaniu Chrystusa, zaczyna ono dziać się w Tomaszu, bowiem widział je na własne oczy. Tu jasno ukazuje się ta totalna przemiana ze starego do nowego stworzenia. To wykrzyknienie Tomasza, Pan mój i Bóg mój, jasno obrazuje efektywność (działanie) Zmartwychwstania, szybką przemianę i zupełną odnowę. Ten okrzyk ma dwie cechy:

Pierwsza cecha to taka, że Pan mój i Bóg mój oznacza decyzję, którą podjęliśmy, tj. uczynienie Jezusa Chrystusa naszym Panem po zobaczeniu na własne oczy Jego Zmartwychwstania. Ten Pan jest szczery, mówi otwarcie: nie pozwala nam służyć dwóch albo trzem panom … Dlatego w Okresie Paschalnym powtarzamy tę modlitwę: Ujrzawszy Zmartwychwstanie Chrystusa, pokłońmy się Panu Świętemu – Jezusowi (…) albowiem Tyś jest naszym Bogiem, innego poza Tobą nie znamy, i Twym imieniem jesteśmy nazwani [lub „Twego Imienia wzywamy”; w cs. ten hymn to Woksresenie Hristowo widiewsze, przyp. tłum.]. Zmartwychwstanie to wydarzenie, przed którym padają bożki, występujące czasem jako pragnienia lub chwała, dlatego też oddajemy pokłon tylko Panu Jezusowi.

Co do drugiej cechy tego nowego stworzenia, która przejawia się w tym zbawczym okrzyku Tomasza Pan mój i Bóg mój, to zapieczętowana, osobista relacja z Panem. Tomasz nie krzyknął „O Panie i Boże!”, lecz Pan mój i Bóg mój!. Bowiem Żywy Chrystus jest prawdą dla mego życia. Łaska Jego Zmartwychwstania jest osobista i szczególna dla mnie – innymi słowy, Jego Zmartwychwstanie, czy też Jego życie, jest moim życiem. Czyli, słowa apostoła Tomasza Pan mój i Bóg mój można zinterpretować jako Pan mój i Życie moje!

Tak oto właściwie kończy się Ewangelia Jana – tym fragmentem, tym stwierdzeniem i tym wykrzyknieniem, by Zmartwychwstanie Pana, i wszystko co się stało, i wszystko co zostało zapisane wypełniło się, i stało się dla nas życiem przez Jego Imię i trwało w Jego Imieniu. Amen.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s