Sobota Rodzicielska przed Świętem Pięćdziesiątnicy – dalsze oczekiwanie

Piątkowy wieczór zaczyna Sobotę Rodzicielską – tak naprawdę jeden z dwóch dni szczególnych modlitw za wszystkich zmarłych w całym bizantyjskim Prawosławiu; bo reszta zależy od tradycji lokalnej. Pierwszą z nich jest Sobota Rodzicielska przed Sobotą Mięsopustną (inna nazwa: o Sądzie Ostatecznym) w okresie Przedpościa. Pisałam o niej – jak i ogółem o istocie Sobót Rodzicielskich – w tym artykule, zatem tutaj już nie będę rozwlekać się na temat pt. na czym polega taki dzień.

pomenire_w1000_h613_q100.jpg

To znamienne, że w każdej z w dwóch najważniejszych księgach liturgicznych Prawosławia występuje po jednym dniu modlitw za zmarłych. Pierwszy z nich jest bardziej na początku księgi Triody Postnej, zaś drugi – pod koniec księgi Triody Kwietnej (Pentekostarionu). Triod Postna kończyła się tygodniem bez modlitw za zmarłych ze względu na skupienie się na Chrystusie Cierpiącym (Wielki Tydzień), zaś Triod Kwietna rozpoczęła się tygodniem bez modlitw za zmarłych ze względu na skupienie się na Chrystusie Zwycięskim (Światły Tydzień = Paschalny Tydzień). Zatem, widać tu swoistą klamrę. Ta pierwsza sobota miała przygotować i zmobilizować do postnych wysiłków. Sobota Rodzicielska przed świętem Pięćdziesiątnicy ma przygotować do Zesłania Świętego Ducha. Bowiem jest to przypomnienie, że zmarli stają się również uczestnikami Dzieła Zbawienia, które na nowo przeżywaliśmy w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy. To także wskazanie, że Święty Duch ożywia każdą duszę. Tego ożywienia nie potrzebują tylko umarli cieleśnie. Również my – tak często umarli duchowo.

Ze świętymi daj odpoczynek, Chryste, duszom zmarłych sług Twoich,
gdzie nie ma cierpień, smutku i westchnień, lecz życie bez końca.

Na Liturgii w tę Sobotę Rodzicielską czytania są następujące: w ramach Apostoła Dz 28, 1-31 oraz 1 Tes 4, 13-17, zaś w ramach Ewangelii J 21, 14-25 oraz J 5, 24-30.

List do Tesaloniczan oraz fragment z piątego rozdziału Ewangelii Janowej są z nabożeństwa za zmarłych, mówią o ich zmartwychwstaniu w Chrystusie. Natomiast czytania z Dziejów oraz perykopy Ewangelii wg św. Jana z rozdziału 21 są z Pięćdziesiątnicy. Jak nieraz było wspominane na blogu, te dwie księgi są czytane w okresie Świętej Pięćdziesiątnicy.

Czytany fragment Dziejów jest ostatnim rozdziałem tej księgi. Zakończenie jest otwarte – tzn. apostoł Paweł jest uwięziony, ale nie ma słowa ani o śmierci jego, ani apostoła Piotra. Owszem, historycznie wiemy, że ich uwięzienia skończyły się ich uśmierceniem. Ale wiemy, że żyją w Chrystusie. Księga Dziejów (a właściwie Działań) Apostolskich pozostaje otwarta również dlatego, że my także jesteśmy Apostołami, co oznacza „posłanymi”, by głosić Zmartwychwstałego Chrystusa. Nie tylko chodzić i mówić, ale swoimi działaniami świadczyć o Prawdzie. W tym nam pomoże Duch Święty, Którego mamy nadzieję przyjąć następnego dnia.

Również czytany fragment Ewangelii Jana jest ostatnim tejże. Tutaj mamy przywrócenie Piotra do grona apostołów, z którego zostały wyrzucony w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek. Wówczas trzy razy się wyparł Chrystusa, dziś trzy raz potwierdza miłość do Niego. Następnie Jezus zapowiada Piotrowi męczeńską śmierć, i w pewien sposób zaznacza, że z grona apostołów tylko Jan nie umrze taką śmiercią, lecz po prostu, ze starości.

W ten oto sposób, przeczytawszy te dwie księgi, utwierdziliśmy się w wierze w Zmartwychwstanie Chrystusa, bo zobaczyliśmy rzeczywiste, namacalne skutki Jego Paschy. Jutro natomiast zostanie odczytany specjalny fragment Dziejów Apostolskich, pominięty w przeciągu tych 49 dni, a także szczególna perykopa Ewangelii Jana, również wcześniej opuszczona.

Jednak czytania Soboty Rodzicielskiej przygotowują nie tylko do święta Pięćdziesiątnicy, lecz także tego, co po niej nastąpi: Postu Apostolskiego zwieńczonego męczeńską, zwycięską śmiercią apostołów Piotra i Pawła 29 czerwca.

Jak widać, ryt bizantyjski jest bardzo konsekwentny i logiczny. Osobiście widzę jeden z nielicznych jego „zgrzytów” właśnie dzisiaj. Mianowicie, przez te wszystkie dni hymny były świąteczne, wyjątkowe, m. in. bez Godnym jest (cs. Dostojno jest) do Bogurodzicy, zastępowanym dziewiątymi pieśniami z kanonów okolicznościowych. Zaś Boska Liturgia (czyli Eucharystia) tego dnia, z wyjątkiem czytań oraz braku modlitwy do Ducha Świętego na samym początku, jest… Zwyczajna. Tak jakby ten dzień nie należał do Świętej Pięćdziesiątnicy. W innych rytach w tę sobotę jednak dalej śpiewa się część hymnów Zmartwychwstania, które pozostały po oddaniu Paschy, a także hymny Wniebowstąpienia.

Należy dodać, iż w XVI wieku w środowisku greckim powstały Królewskie Godziny Kanoniczne (cs. Carskie Czasy) na tę sobotę; Królewskie Godziny Kanoniczne to bardzo rozbudowane zwykłe godziny kanoniczne – każda z czterech godzin (pierwsza, trzecia, szósta, dziewiąta) ma 3, inne niż zwykle psalmy, czytania ze Starego Testamentu, Apostoła i Ewangelii oraz stosowne hymny. Królewskie Godziny Kanoniczne są odprawiane w wigilie Bożego Narodzenia i Epifanii, oraz w Wielki Piątek, czyli prawie że w wigilię Paschy. Pascha – Święto Świąt, dni ją poprzedzające mają inną strukturę nabożeństw. Boże Narodzenie i Epifania (Objawienie Pańskie) – święta z grona 12 największych, ale i pośród nich wyjątkowe, bardziej uroczyste. I, faktycznie, Zstąpienie Świętego Ducha w znaczeniu i uroczystym sposobie obchodzenia wyróżnia się z dwunastu wielkich świąt podobnie, jak Boże Narodzenie i Epifania. Jednak, jak wspomniałam w poprzednim wpisie, nie może być ono poprzedzone postem, bo trwa radosna Święta Pięćdziesiątnica. A Królewskie Godziny Kanoniczne wiążą się z postem, i to ścisłym – bo taki obowiązuje w Wielki Piątek oraz wigilie Bożego Narodzenia i Epifanii. Z drugiej strony, skoro takie nabożeństwo ktoś napisał, to widocznie zauważył ten „zgrzyt” tudzież lukę w postaci braku szczególnego przygotowania (czy też typowego przedświęcia) do tak istotnego święta, jakim jest Pięćdziesiątnica.sambata-lui-lazar_3.jpg
Aczkolwiek, należy zaznaczyć, iż w rycie rzymskim, do czasu niedawnych reform, w sobotę przed świętem Pięćdziesiątnicy obowiązywał post, a wieczorem była sprawowana wigilia z czytaniami Starego Testamentu i modlitwami do nich, tak jak w Wigilię Paschalną (z tym sześcioma czytaniami i modlitwami w języku polskim można zapoznać się tutaj) – zatem, tu też była klamra, w podobieństwie i wymowie nabożeństwa, które zaczynało Pięćdziesiątnicę, i które ją (prawie) kończyło. Był to też pierwszy raz od Wigilii Paschalnej, kiedy czytano Stary Testament – tradycja zachodnia nie stosuje na nabożeństwach starotestamentalnych czytań w okresie Świętej Pięćdziesiątnicy, na rzecz m. in. Dziejów Apostolskich. Zresztą, ryty wschodnie, które w Wielkim Poście i Wielkim Tygodniu używają dużo Starego Testamentu, w czasie Świętej Pięćdziesiątnicy także unikają czytań Starego Przymierza, na rzecz tego Nowego. Zatem musi to być tradycja starożytna, być może sięgająca uczniów apostolskich lub czasu niedługo po nich. Logika zaś takiego postępowania jest prosta: przez Wielki Post się przygotowywaliśmy do centrum Historii Zbawienia, a takim przygotowaniem ludzkości był Stary Testament. Skoro zaś od Paschy ten szczyt Zbawienia właśnie się dzieje, a potem Zmartwychwstanie Chrystusa wydaje owoce w postaci działalności apostolskiej i szerzenia się Dobrej Nowiny, to przygotowanie starotestamentalne jest nam mniej potrzebne, więc bardziej wnikamy w aktualne wydarzenia i utwierdzamy się w wierze w nie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s