Święty starzec Paisjusz o poście

12 lipca – niezależnie od kalendarza, tego samego dnia – obchodzimy pamięć współczesnego świętego, pochodzącego z greckiej Kapadocji św. starca Paisjusza Hagioryty (tj. Atoskiego).

Troparion św. starca Paisjusza po grecku

Przypatrzmy się temu, co święty Paisjusz mówił o poście: 
Tacy ludzie nie chcą niczego się wyrzec. Jedzą swój obiad, swoje owoce i swoje ciastka, a potem, chcąc się usprawiedliwić, zaczynają oskarżać innych – tych, którzy prowadzą ascetyczne życie. Tacy ludzie nigdy nie czuli tej duchowej radości, którą daje asceza, wstrzemięźliwość.
„Muszę koniecznie wypić tyle a tyle szklanek mleka – mówi człowiek tego rodzaju. – Nie, w poście oczywiście będę się ograniczać. Jednak potem uzupełnię te szklanki mleka, których pozbawiony był mój organizm podczas postu! Przecież muszę spożyć tyle a tyle białka!” I rzecz nie polega na tym, że jego organizm rzeczywiście potrzebuje białka. Nie, on mówi, że ma prawo pić to mleko i uspokaja swoje sumienie tym, że wszystko z nim jest w porządku, że to nie grzech. Ale nawet jeżeli człowiek będzie myśleć w ten sposób, to już będzie grzechem.
Do czego dochodzi ludzka logika! Człowiek kombinuje, jak wypełnić ustanowione przez Cerkiew posty, ale nie tracić przy tym tego, czego był w czasie pozbawiony. Ech, i jak potem w takim człowieku ma przebywać Duch Święty!

 

Troparion św. starca Paisjusza po arabsku (wszak uczniem, który spisał jego żywot, był arabski starzec – o. Izaak Atallah)

 

Nie wystarczy jednak tylko srogo pościć:
Taki przykład. Człowiek bez rozwagi oddaje się egoistycznej ascezie, to znaczy odnosi się sucho do życia duchowego i mówi: „Jak oddawał się ascecie taki a taki święty? Ja będę tak samo”. I rozpoczyna swoje nierozsądne zmagania.
Ale powoli – on nawet tego nie odczuwa – zaczyna się w nim formować fałszywe przekonanie, że jeżeli nawet nie osiągnął poziomu takiego a takiego świętego, to w każdym razie jest już gdzieś niedaleko. I kontynuuje swojego gorliwe wysiłki. O ile jednak, zanim powstał w nim ten zamysł, Łaska Boża pomagała mu, to teraz zaczyna go opuszczać. Cóż bowiem Łaska Boża miałaby mieć wspólnego z pychą?
Toteż człowiek nie może dokonywać już takich trudów ascetycznych jak dawniej i zaczyna się do tego zmuszać. Ale ten gwałt rodzi w nim niepokój. Napływa też chmura pychy, doprowadzając ascetę do zamglenia. I bez względu na to, że tyle zrobił, bez względu na działania Łaski Bożej i cudowne wydarzenia, powoli zaczynają się pojawiać oznaki niewiary i człowiek zaczyna wątpić w istnienie Boga”.

 

Agrypnia (czyli prawdziwe canocne czuwanie) w monasterze w Suroti w Grecji, gdzie Starzec jest pochowany:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s