By Wielki Czwartek był prawdziwie wielkim (felieton)

WSTĘPNIE
Święty i Wielki Czwartek, jak każdy inny dzień Świętego i Wielkiego Tygodnia, powinien być jednym z najważniejszych dni dla każdego prawosławnego chrześcijanina – to kontekst indywidualny – ale i dla całej parafii – to kontekst wspólnotowy. Oczywiście, Wielki Czwartek zaczyna jednak Triduum Paschalne, dlatego też przewyższa trzy wcześniejsze dni Wielkiego Tygodnia. Ba, Ojcowie Cerkwi przez kilka pierwszych wieków zaliczali Wielki Czwartek do grona 12 największych świąt, choć Wielki Tydzień ma swoją odrębną, szczytową rangę. W tradycji koptyjskiej po dziś dzień Wielki Czwartek należy do grona 14 największych świąt. To pokazuje, jak ważny jest ten dzień.

16464652874_e3a52448f7_b.jpg

W Triodzie Postnej mamy zapisane wszystko odnośnie tego dnia; lektura hymnów i komentarzy odnośnie spraw liturgicznych pozwala zauważyć, iż w wielu parafiach – mam wrażenie, zwłaszcza w Polsce – w praktyce mijamy się z tymi zapisami, i to mocno. Tu nie chodzi o to, by wypełnić wszystko co do joty, bo prawosławne księgi liturgiczne są dedykowane w pierwszej kolejności wspólnotom monastycznym, i wypełnienie tego dokładnie (czyli np. śpiewanie – a nie czytanie! – wszystkich sticher – bez pominięć!, i powtarzanie ich podaną liczbę razy) spowodowałoby to, że prawosławny wierny nie miałby innego wyboru, jak tylko ulokować się w najbliższej cerkwi z karimatą i śpiworem na okres Wielkiego Tygodnia. Ale chodzi o to, by zachować Ducha, i razem z Chrystusem przechodzić drogę Wielkiego Tygodnia.

Czego zatem nam brakuje w kwestii Wielkiego Czwartku, skoro wszystko mamy zapisane? 

Czytaj dalej „By Wielki Czwartek był prawdziwie wielkim (felieton)”