Ikona św. Jana Klimaka, a właściwie Drabiny do Raju

Jak tytuł wskazuje – owszem, patron czwartej niedzieli wielkopostnej, o której więcej tutaj, ma swoją ikonę. Jednak już sam jego przydomek – „Drabiniarz” – sugeruje, zazwyczaj on na tej ikonie jest z boku, a centralne miejsce zajmuje drabina. Ba, wręcz na pustyniach Egiptu wykształcił się typ ikony „Drabina do Raju”, gdzie autora tego traktatu o tej nazwie – rzeczonego mnicha Jana – nawet nie ma. Ikona ta potem się rozprzestrzeniła na inne tradycje prawosławne. Postać świętego Jana na niej wyraźniej widnieje, a czasem – można by rzec – obecna jest tylko autorskim duchem.

ChomikImage4c.jpg

Przypatrzmy się najpierw drabinie. Powinna ona mieć 30 stopni, bo tyle rozdziałów liczy traktat świętego Jana. Jej dolny kraniec sięga skał pustyni – wszak Klimak był mnichem synajskim, a jego dzieło było pierwotnie skierowane do egipskich pustelników. Drabina prowadzi ku Niebiosom, ku samemu Chrystusowi wynurzającemu się z obłoku, poświaty, gdzie czasem widać wręcz symboliczne wrota Raju: bramę lub dwie deski już nie będące obok siebie, lecz jak rozwalone, rozwarte, tak na ikonie zstąpienia Zbawiciela do Otchłani.

Na drabinie widzimy raczej samych brodatych mężczyzn – czasem w różnym wieku i niejednakowych szatach, czasem identycznych. Czy to dyskryminacja kobiet? A skądże! Zawsze należy pamiętać, kto był odbiorcą danego tekstu. I tak, w przypadku Drabiny do Raju, tymi odbiorcami byli asceci zamieszkujący pustynie – wąski krąg czytelników, i tak było przez kilka wieków; ot, niech za przykład posłuży to, że św. Jan napisał swoje dzieło na przełomie V i VI wieku, typ opisywanej tu ikony powstał zapewne około XII (przynajmniej takie najstarsze się zachowały), a na Słowiańszczyźnie przyjął się jeszcze później. Zatem, te osoby wspinające się po drabinie to pierwotni odbiorcy księgi świętego Jana. Jednocześnie, by ukazać ponadczasowość tych porad, nie widzimy aureoli nad żadnym z tych mnichów, nie powinno też być żadnego imiennego podpisu nad głową któregoś z nich. Te samie namiętności i słabości, te same remedia, ta sama droga.

ChomikImage4d.jpg

Postaci wspinające się po drabinie mają oczy utkwione w Chrystusie – bo to On jest Przyczyną i Celem, jeśli zaczniemy rozglądać się po bokach, szukać innego źródła szczęścia, wtedy upadniemy. I zaiste – na niektórych ikona widzimy ludzi spadających z drabiny. Tam, w prawym dolnym rogu, bywa przedstawiona przepaść, symbolizująca piekło – czasem wręcz zauważamy czającą się tam bestię, tak jak na ikonie Sądu Ostatecznego.

ChomikImage4b.jpg

Wokół drabiny latają aniołowie, czasem też diabły. Nie, to nie jest opowiastka dla dzieci. Każda chrześcijańska dusza ma swojego anioła stróża, który nas wspiera, to jedno. Po drugie, to przedstawienie może być traktowane jako symbol wstawiennictwa naszych świętych patronów oraz ogółem zaprzyjaźnionych świętych, z którymi mamy głębsze, częstsze relacje – z którymi rozmawiamy, których ikony mamy, którzy czasem sami nas wybierają do zacieśnienia znajomości i wzięcia pod szczególną opiekę przez różne wydarzenia czy sytuacje. Diabły z kolei to realne nieczyste siły, które nas odciągają od mozolnej wspinaczki, od podwigu/dżihadu – czyli wysiłku duchownego i nie tylko, przemagania siebie samego, swoich granic fizycznych, psychicznych i duchowych. Również owe szatanki mogą być postrzegane jako symbol – tutaj pokus oraz naszych namiętności; jeśli tym drugim pozwolimy się zakorzenić, mocno i głęboko, to jak mamy oderwać się od ziemi, i wejść na kolejny szczebelek?… Dlatego też kontakion tej niedzieli zaczyna się od słów: Na wysokości wstrzemięźliwości prawdziwej… Post pomaga wykorzenić czy też, nie dać się zakorzenić owym namiętnościom, przez co możemy stopniowo (!) piąć się wyżej…

Wreszcie, z boku, zazwyczaj z lewej strony, przed cerkwią – bo Cerkiew jest najlepszą drogą do Zbawienia, bo tylko będąc w Cerkwi można nauczać całkowicie prawdziwie – widzimy samego świętego Jana Klimaka jako autora Drabiny do Raju. W mniszych szatach wielkiej schimy, co daje się rozpoznać po kawałku materiału z czerwonym krzyżem, ale rzadko z nakryciem głowy. Ze względnie długą, siwą brodą – bo żył na ziemi około 80 lat.

ChomikImage4a

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s