Panny roztropne i nierozsądne – ikona Wielkiego Wtorku

Wielki Wtorek to, można by rzec, dzień słynnych przypowieści wygłoszonych przez Chrystusa, o czym więcej tutaj. Wśród nich znalazła się ta o dziesięciu pannach – pięciu roztropnych i pięciu nierozsądnych (Mt 25, 1-13).

Ikona czy też fresk przedstawiający tę przypowieść jest bardzo czytelny.

ChomikImagecccccccccccc.jpg

Z prawej strony widzimy konstrukcję budowlaną, na którą składają się ściany i zamknięte drzwi – to miejsce uczty weselnej z Oblubieńcem. Ta budowla to symbol Królestwa Niebieskiego, Raju – podobny kształt zauważamy choćby na ikonie wygnania Prarodziców z Raju. Mury i zamknięte drzwi odgradzają dwie grupy Pierwsi to ci, co zaiste umiłowali Oblubieńca, i chcą się z Nim wiecznie radować, i poczynili wcześniej stosowne przygotowania – w przypowieści panny rozsądne zabrały ze sobą zapas oliwy do lamp. Drudzy to ci, co pozornie też oczekiwali przyjścia Oblubieńca, ale nie przygotowywali się należycie – w przypowieści to panny nierozsądne, które nie wzięły ze sobą oliwy, więc przegapiły moment przyjścia Pana Młodego, bo pognały kupić oliwę do zgasłych lamp.

I właśnie w tej Komnacie Weselnej widzimy, kto jest tym Oblubieńcem: to sam Jezus Chrystus, Oblubieniec Cerkwi. Wokół niego stoi te przypowieściowe pięć roztropnych panien ze świecami, zazwyczaj ukazanymi jako zapalone. To znak przygotowania, czuwania i światłości duszy – w takim stanie są ci, którzy faktycznie żyją życiem Cerkwi, która jest Oblubienicą Chrystusa, co najbardziej czytelnym jest w Wielkim Tygodniu właśnie.

Przed drzwiami stoi pięć panien nieroztropnych – przedstawione albo w ogóle bez świec, albo nie są one zapalone. To znak, że w ich duszach jest mrok – były powołane do stania się częścią Oblubienicy, tj. Cerkwi, były zaproszone, ale w kluczowym momencie były daleko od Komnaty Weselnej i nadchodzącego Oblubieńca… Jedna z nich puka do zamkniętych drzwi, ale już jest za późno: Bóg daje człowiekowi całe życie, by się przygotował do wiecznych godów Baranka, po śmierci jednak człowiek, choćby zdał sobie sprawę, co się stało, nic nie może zrobić – tu mogą pomóc tylko modlitwy za niego.

ChomikImagebbbbbbbbbb.jpg

Ikona tej przypowieści nawołuje zatem do czuwania: modlitewnego, ale też bacznego obserwowania siebie i świata wokół, by w najważniejszym momencie nie poddać się pokusom czy też swoim słabościom… Nawołuje, by w odpowiednim momencie rozpoznać Chrystusa – w Cerkwi, w drugim człowieku… Nie bez przyczyny Zbawiciel wygłasza tę przypowieść właśnie w Wielki Wtorek – to wtedy toczy największe dyskusje z faryzeuszami i innymi uczonymi w Piśmie; oni nie byli czujni, i nie rozpoznali w Tym, Którego poniżali, zapowiadanego od wieków Mesjasza…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s