Ikona Ukrzyżowania

W Wielki Piątek Cerkiew gromadzi się wokół Umęczonego i Ukrzyżowanego Chrystusa – o tych celebrach mówi ten wpis. Na środku stoi Krzyż z Ukrzyżowanym – wyniesiony w noc z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek na nabożeństwie 12 Ewangelii Pasyjnych – lub wręcz cała konstrukcja Golgoty, więc tylko w niektórych parafiach przy wejściu do świątyni lub z boku przed ikonostasem zostaje umieszczona ikona Ukrzyżowania. Motyw Ukrzyżowania jest jednak popularny na domowych ikonach, a także na cerkiewnych freskach.

Prawosławna ikona Ukrzyżowania może być w wersji minimalistycznej: widać samego Chrystusa na Krzyżu; w wersji średniej – u stóp Krzyża stoją Bogurodzica i św. Jana, czasem inne niewiasty, setnik; oraz w wersji rozbudowanej – z dwoma ukrzyżowanymi łotrami po obydwu bokach Jezusa oraz kilkoma rzymskimi żołnierzami.

crusicsis

Najważniejszym na tej ikonie jest oczywiście sam Ukrzyżowany Zbawiciel; o symbolice belek jak i przedstawieniach Ukrzyżowanego pisałam w artykule „Prawosławny Krzyż – objaśnienie i symbolika”, więc tutaj tylko pokrótce o tym, i nieco innymi słowami: Jezus, mimo że został ubiczowany i umęczony jeszcze de facto przed ukrzyżowaniem, więc na Krzyżu cierpiał straszne katusze, nie jest przedstawiony z grymasem bólu. Nie ma też na Jego głowie korony cierniowej – według wschodniej tradycji, została ona zdjęcia przed drogą krzyżową na Golgotę. Zazwyczaj Chrystus ma zamknięte oczy, by podkreślić, iż faktycznie umarł; jednak czasem, zgodniej z najstarszą tradycją ikonograficzną – z otwartymi, jako Boski Zwycięzca śmierci. Jak w każdym przedstawieniu ikonograficznym, głowę Jezusa otacza aureola z trzema pasami – nawet w tak dramatycznym momencie nie utracił nic ze Swej Boskości i chwały. Zazwyczaj obok jest podpis „Jezus Chrystus”, czasem w skrócie – w greckim, cerkiewnosłowiańskim czy gruzińskim. Widzimy przebity bok, z którego wypływają krew i woda. Nogi przybite każda osobno – zgodnie z realiami. Mimo że Syn Boży był cały krwią zbroczony – po takim skatowaniu nie ma innej możliwości – to prawosławna ikonografia nie chce epatować przemocą i dosadnością, także widzimy tylko stróżki Krwi spływający z przebitych rąk i nóg. Taki obraz i tak powinien przemawiać do człowieka o otwartym sercu.

Pod Krzyżem widać czaszkę – stąd semicka nazwa „Golgota”, co oznacza „miejsce czaszki” czy też po prostu „czaszkę”. Według tradycji jest to czaszka samego Adama, pierwszego człowieka, i nie raz zauważamy, że krople Krwi Wcielonego Boga spływają na tę czaszkę, symbolicznie ją obmywając. Bardzo okazyjnie – w tradycji gruzińskiej, może jeszcze jakiejś? – zamiast czaszki widzimy głowę Adama jakby żywą; bo dzięki śmierci Chrystusa i przez to Jego zstąpieniu do Otchłani prarodzice, i wszyscy ludzie, odzyskują życie wieczne utracone przez grzech.

crucisa

Smutek Wielkiego Piątku obrazują zatroskane twarze Bogurodzicy, św. Jana, czasem też innych kobiet stojących u Krzyża. Z całego tłumu uczniów Chrystusa i słuchających Go z zapartym tchem jeszcze kilka dni temu, zostali tylko oni.

Dostrzegamy jeszcze kogoś płci męskiej stojącego u Krzyża, z aureolą. W rzymskiej zbroi, unoszący prawą ręką ku górze, wskazując na Ukrzyżowanego, w wyznaniu wiary. To setnik, który akurat kiedy inni zwątpili, to on uwierzył, i zawołał: Prawdziwie, ten był Synem Bożym!

Innym, który uwierzył w tym momencie, jest dobry, rozumny Łotr, jednak na ikonie Ukrzyżowania, o ile w ogóle jest przedstawiony, wraz z drugim łotrem, trudno go rozróżnić. Raczej nie ma aureoli – i jedynie bywa, że przylatuje do niego anioł po duszę, zaś do łotra, który urągał Jezusowi, nadchodzi czarny bies. Obydwaj rozbójnicy, dla wyraźnego odróżnienia od Paschalnej Ofiary Chrystusa, są ukrzyżowani w inny sposób.

ChomikImagecruci

Pozostałe osoby u stóp Krzyża już nie są takie pozytywne. Widać żołnierzy rzymskich przebijających golenie łotrom, rzucających losy o tunikę Chrystusa, jednego z włócznią i nałożoną na nią gąbką z octem, innego także z włócznią – przebijającego bok Jezusa… Pozostałych ludzi, którzy domagali się ukrzyżowania „Króla Żydowskiego” i którzy zbiegli się na „widowisko”, nie widzimy. Bo nie jest nam to potrzebne do Zbawienia, utwierdzenia w wierze – a taki jest cel ikonografii prawosławnej, bo nie są to przecież zupełnie realistyczne obrazy – za to taka otoczka uwypukla samotność Syna Bożego w tych godzinach Męki…

Niekiedy u dołu postrzegamy, że groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu (Mt 27, 52-53).

Zazwyczaj nad Krzyżem unoszą się słońce i księżyc – jednak w odwrotnej kolorystyce, gdyż to pierwsze jest ciemne, a drugi czerwony. Ta anomalia – czy, jak ktoś woli, zjawisko przyrodnicze które Bóg dopuścił w tym momencie – miała miejsce przy śmierci Jezusa Chrystusa. Jak głoszą Ewangelie, m. in. Łukasza (23, 44-56): Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam Ducha Mojego. Po tych słowach oddał ducha. Wspomina to też apostoł Piotr w swym kazaniu wygłoszonym pod natchnieniem Świętego Ducha w Dniu Pięćdziesiątnicy, w kontekście Dnia Pańskiego: słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew (Dz 2, 20).

D_2408.jpg

Obok tych ciał niebieskich, lub też bliżej przebitego boku, po obydwu stronach Ukrzyżowanego, czuwają dwaj aniołowie. Niekiedy zakrywają twarz, nie mogąc patrzeć na poniżanego Boga, niekiedy ich ręce to wyrażają. Bywa, że jeden z nich zbiera symbolicznie w kielich krew i wodę wypływającą z przebitego boku: to Kielich Przymierza, Kielich Zbawienia, Kielich Pański. To odwołanie do świętych tajemnic (sakramentów) Kościoła: wody chrztu i Krwi Eucharystycznej. Te święte tajemnice to zanurzenie w Krzyżowej Passze Chrystusa.

Krzyż stoi na wzgórzu, bo takowym – choć niedużym – jest Golgota. Z tyłu zazwyczaj znajdują się zabudowania Jerozolimy – Jezus, skazany jako najgorszy łotr, został zamordowany poza miastem, bo śmierć w tym byłaby zbyt dużym „zaszczytem”.

Podsumowując, jest to ikona, z której biją głównie opuszczenie Wcielonego Boga przez prawie wszystkich, odrzucenie Go, wyrzucenie ze swoich życia i planów. Straszna samotność, tak że z całej ikony przebijają słowa psalmu, które były jednymi z ostatnich słów Jezusa na Krzyżu, przed śmiercią: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?

Więcej o treści Wielkiego Piątku, wraz z różnymi nagraniami, tutaj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s