Ikona Niedzieli o Samarytance

Treść piątej niedzieli paschalnej jest pełna symboliki, o czym więcej tutaj. Nie inaczej jest z jej ikoną.

Na pierwszym planie widzimy Chrystusa, studnię i tytułową Samarytankę, którą Cerkiew ochrzciła potem „Światłością” (gr. Fotini, cs. Swetlana). Chrystus zazwyczaj ma ręce ułożone w geście wyjaśnienia, czasem typowe: prawa ręka błogosławi, a lewa trzyma zwój proroctw potwierdzających, że On jest Mesjaszem – co jest zresztą jednym z motywów Jego rozmowy z Samarytanką.

ba5e7f08264e2ba156ef80f8fa774a38.jpg

Samarytanka ma na głowie chustę, jednak inną, niż kobiety żydowskie na ikonach, nierzadko jej nakrycie głowy przypomina turbanik. Turbanik w ikonografii zawsze wskazuje na semickie pochodzenie. Tutaj jednak dodatkowo podpowiada, że tytułowa bohaterka jest z narodu, który choć wywodzi się z Domu Jakuba, czyli narodu żydowskiego, to odpadł od niego pod względem religijnym i etnicznym. W ręku trzyma dzban lub sznurek od niego – to wskazuje jej cel przybycia do studni, czyli zaczerpnięcie wody, choć, zgodnie z Ewangelią, nie miała ona czerpaka, by sięgnąć wgłąb źródła. Czasem naczynie zdobi krzyżyk – to symbol przyjęcia chrześcijaństwa przez Samarytankę oraz tego, że później stała się męczennicą. Połączenie z dzbanem wody oznacza wody chrzcielne oraz, co się z tym wiąże, a także z męczeństwem, śmierć dla Chrystusa, by z Nim zmartwychwstać. A to przecież świętujemy w Okresie Paschalnym, w którym się znajdujemy.

Pomiędzy rozmówcami stoi studnia pośród skał – tak, źródło wody na Bliskim Wschodzie trudno czasem znaleźć, trzeba się przekopać przez liczne kamienie i góry… Te jałowe skały to też symbol, iż wszystko wokół jest bez życia, i tylko woda, jej prawdziwe Źródło może dać owe Życie… Stąd też czasem na ikonach dostrzegamy drzewo lub krzewy wokół tej studni – te bez wody nie wyrosną, a zarazem często są źródłem pokarmu… Drzewo to również była przyczyna grzechu, ale i narzędzie Zbawienia… Studnia, którą niegdyś wykopał sam patriacha-protoplasta narodu Izraela, czyli Jakub, ma na ikonie trzy kształty, każdy ze swoim znaczeniem.

583e6cd975981dee7aabc2002cbb102a.png

Kształt okrągły – brak początku i końca, czyli wieczność. Chrystus daje Życie wieczne.

Kształt krzyża – drewniane narzędzie zbawienia, prawdziwej Paschy. To również chrzcielnica – dzięki zanurzeniu w wodach chrzcielnych stajemy się uczestnikami Paschy Krzyżowej Chrystusa, czerpiemy z Niego Samego, Który jest Źródłem Wód Życia. Krzyż to również cztery rzeki Raju, czyli Życie rozciągające się na wszystkie, cztery strony świata. Stąd też owe wspomniane drzewko lub roślinność – to także znak Raju.

Kształt sześciokątny – liczba sześć jest istotna w spotkaniu Chrystusa z Samarytanką. Albowiem spotyka On ją o godzinie szóstej wg dawnej rachuby, czyli współczesnej – około dwunastej. Wtedy najbardziej pali słońce, a Chrystus jest jaśniejącym Słońcem Sprawiedliwości. O godzinie szóstej dnia szóstego, czyli w Wielki Piątek, Chrystus został przybity do Drzewa Krzyża na zbawienie nie tylko Żydów, ale wszystkich ludzi, co tutaj uosabia Samarytanka. Sama Samarytanka w trakcie rozmowy z Jezusem ma już szóstego męża czy raczej nie-męża. Sam zaś Chrystus może tu się jawić jako siódmy mężczyzna, tj. jako Oblubieniec. Siedem to liczba Boska i pełnia, Szabat, odpoczynek, wytchnienie. To siódmego dnia Chrystus spoczywa w grobie i zstępuje do Otchłani, by zbawić wszystkich tam przebywających od wieków. To Chrystus jest wytchnieniem całej ludzkości od tysiącleci oczekiwań i beznadziei. Chrystus to Oblubieniec wszystkich narodów, również tych, które odeszły od prawdziwego Boga lub nigdy Go za bardzo nie poznały. Te wszystkie narody, które przedstawia Samarytanka, mają się zjednoczyć w Cerkwi, której staną się członkami przez wody chrzcielne, co znowuż wiąże się ze studnią jako źródłem wody.

icon-christ-with-the-samaritan-woman.jpgW tle widzimy zabudowania, które symbolizują miasto Sychar, gdzie znajdowała się studnia Jakuba. Bywa, że po lewej są umieszczeniu uczniowie Chrystusa w pozach dyskutujących między sobą z zadziwieniem o tym, że ich Nauczyciel rozmawiał sam na sam z kobietą, i to jeszcze „nieswoją”. Po prawej czasem z zabudowań nieśmiało – wszak odpadli od narodu wybranego – wyłaniają się mieszkańcy miasta, Samarytanie, którzy dzięki żarliwemu świadectwu swojej rodaczki uwierzyli w Chrystusa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s