Ikona Przemienienia Pańskiego

Święto Przemienienia Pańskiego Cerkiew prawosławna obchodzi uroczyście 6 sierpnia, i celebracje trwają w ramach dni poświątecznych aż do 13 sierpnia włącznie, o czym więcej w tym tekście. Jednak ikona Przemienienia jest ważna nie tylko w tym okresie. Spotkałam się ze stwierdzeniem, iż każdy ikonograf powinien zacząć realizację swego powołania od pisania właśnie ikony Przemienienia. Czemu? Bo to Przemienienie ukazuje Boskie Energie, Niestworzoną Światłość. A ikona jest oknem na tę Boską rzeczywistość. Ikona pomaga w nawiązywaniu oraz pogłębianiu relacji z Bogiem oraz Jego świętymi. A wszystko to opiera się na uczestnictwie w Światłości, Niestworzonej, Wiekuistej, Której Noc Nigdy Nie Dosięga.

4eef1f92285d58_70133411.jpg

Centrum ikony stanowi Chrystus stojący na wysokiej górze, otoczony mandorlą. Ten motyw zajmuje większą część obrazu, jest w jego górnej i środkowej części. Ta ikona ujawnia, Kim naprawdę jest Jezus: Synem Bożym, Wcielonym Bogiem, Światłością świata – zatem, obrazuje ona to, co objawiło Przemienienie. Bo „Przemienienie” w tradycji arabskiej jest nazywane de facto Objawieniem. O ile w trakcie Chrztu objawiła się Trójca, tak w trakcie tego, gdy Chrystus zabrał na wysoką górę trzech uczniów, objawiła się Boża Światłość oraz tożsamość Jezusa.

Światłość Boża jest ukazana za pomocą białych szat Zbawiciela oraz wspomnianej mandorli – okrągłej lub owalnej aureoli otaczającej całą postać, koloru niebieskiego, z wewnętrznymi promieniami i/lub pasami. Mandorla w ikonografii pojawia się tylko przy najbardziej tryumfalnych wydarzeniach, m. in. Passze.
Owa mandorla to również nawiązanie do tego, że Chrystus przyjdzie powtórnie na ziemię w chwale, sądzić żywych i umarłych – stąd ta aureola pojawia się na ikonie Strasznego (Ostatecznego) Sądu. O Swym przyjściu Pan mówi na sześć dni przed Swym Przemienieniem: „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.” Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. (Mt 16,26 – 17,2).

Boskość Chrystusa i objawienie Swojej Tożsamości przedstawiane są za pomocą różnych środków: Jego postać może być większa niż reszty na ikonie; prawą dłonią błogosławi jako Bóg i władca, a w lewej trzyma zwój potwierdzający, iż jest zapowiadanym przez Stary Testament Mesjaszem; ukazuje otwarte obydwie dłonie na znak „Ja Jestem”.

01 (4)

Na dwóch osobnych górach widzimy proroków Mojżesza i Eliasza. Mojżesz stoi po prawej, trzyma tablice Dekalogu. Eliasz zazwyczaj ma dłuższe włosy i brodę, czasem dzierży w ręku proroczy zwój. Fakt, że stoją oni na górach, oddziela Stary Testament od Nowego. Jednak jest to także wskazanie na ich osobiste doświadczenie Objawienia Bożego właśnie na górze, które jednak zawsze było praobrazem: dopiero dzięki Wcieleniu możemy Boga faktycznie ujrzeć, i Go przedstawiać – tutaj zauważamy kolejny powód, dlaczego się zaleca, by zacząć pisanie ikon od tej właśnie Przemienienia.
Mojżeszowi Bóg objawił się na górze Synaj: Gdy Mojżesz wstąpił na górę, obłok zakrył górę i Chwała Pana zstąpiła na górę Synaj, i okrywał ją obłok przez sześć dni (Wj 24, 15-16), zaś Eliaszowi na górze Horeb: Mocą tego pożywienia [Eliasz] szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb. Tam wszedł do groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: „Wyjdź, i stań na górze przed Panem!” A oto Pan przechodził i gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem, ale Pan nie był w wichurze (1 Krl 19, 8-9; 11). Obydwa te wydarzenia są przytoczone w paremijach na wieczerni w wigilię święta. A to wszystko wiąże cytat z Księgi Rodzaju, po słynnej scenie ofiarowania Izaaka przez Abrahama: Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje» (Rdz 22, 14).
Starotestamentowi prorocy wyraźnie skłaniają się ku Chrystusowi, czasem wręcz – zwłaszcza na ikonach koptyjskich – stoją częściowo w mandorli. To też pokazuje, iż święci mają udział w Bożych Energiach, i to jest celem życia chrześcijańskiego, duchowego: uczestnictwo w Bożej Światłości, przebóstwianie się. To właśnie zbawienie w prawosławnym ujęciu: nie tyle nagroda czy odkupienie, co wieczny proces łączenia się z Bogiem i jeden z drugim.

17039085-1826455820940042-1760803965637438207-o_orig.jpg

Ten proces dążenia do udziału w Bożej Światłości bywa ukazany także za pomocą promieni wskazujących na apostołów, którzy w momencie Przemienienia jeszcze nie byli świętymi. Dopiero zaczynali kroczyć ścieżką Pańską. Dlatego też są na dole, i całą trójkę widzimy powaloną na ziemię, przynajmniej jedna osoba z nich – czasem wszyscy – zasłaniają oczy i/lub usta. Bo nie mogą przez grzeszność, wprowadzoną przez upadek Prarodziców, patrzeć na Bożą Światłość, a co dopiero w Niej uczestniczyć! Oniemiali ze zdumienia i przerażenia. Tu jeszcze wyraźniej dostrzegamy proces naprawy relacji z Bogiem, powstania z upadku własnych grzechów – własnych, bo odziedziczyliśmy tylko i aż skłonność do zła od momentu grzechu prarodziców.

The-Transfiguration.jpg

Na niektórych ikonach z lewej i prawej strony widzimy apostołów Piotra, Jakuba i Jana odpowiedni wstępujących na Górę Pańską i z niej zstępujących. Sceny te jako pierwszy wprowadził prawdopodobnie ikonograf Teofan Grek (XIV wiek).
Scena zabrania wybranych uczniów na górę przez Chrystusa uzmysławia nam, że takie Objawienie może się zdarzyć tylko po odpowiednim przygotowaniu przez Boga oraz przy naszej sposobności, i Bóg je dopuszcza dla konkretnej przyczyny – każdy z tych trzech apostołów był wybrany do wejścia na tę górę z danego powodu, o czym więcej w artykule o treści święta na łamach tego bloga.
Scena zejścia z góry natomiast ponownie uświadamia nam, że choć każdy z nas mniej lub bardziej wprost doświadcza w życiu Bożego Objawienia, to jest ono zaledwie momentem, jednym punktem, tylko i aż zapowiedzią Życia wiecznego, w Światłości. Jest ono motywacją do pokonywania przeszkód w życiu ziemskim, jak i do wysiłków duchowych (cs. podwigu, arab. dżihadu) dla przyszłego udziału w Życiu Niebiańskim. Dlatego życie duchowe to nie jeden punkt, albo jedna decyzja, lecz nieustanna walka i dążenie, a nie spoczywanie na laurach albo nadzieja, że już w ziemskim życiu będziemy się ogrzewać Bożą Światłością.
Obydwie te sceny przypominają nam też, że prawdziwe życie duchowe możemy prowadzić tylko przy przewodnictwie Chrystusa, bo to On jest i Drogą, i Prawdą, i Życiem oraz Światłością, dzięki której nie chodzimy w ciemności.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s