Przyjemność lub trud – metropolita Paweł (Jazidżi) na Niedzielę św. Marii Egipcjanki

Tekst w moim tłumaczeniu z arabskiego pierwotnie ukazał się dwa lata temu na stronie parafii św. Jana Klimaka w Warszawie na Woli: prawosławie.pl.

Oto wspinamy się do Jerozolimy…

ChomikImage (1)

Tekst Ewangeliczny jasno nam wyjaśnia, że Pan Jezus odkrywa wielki paradoks pomiędzy Jego myślą a myślą świata, pomiędzy szlakiem uczniów Swych a szlakami ludu świata. Władcy świata dominują nad człowiekiem, podczas gdy przodujący z uczniów Jego muszą służyć. Ten paradoks nie tylko, że nie przynosi jakieś odmienne rozwiązanie – on wręcz przynosi zupełnie przeciwstawną postawę. Tekst na języku Pana odwraca „być obsługiwanym” na „służyć”, „władca” na „niewolnik”, aż wreszcie „przodujący” na sługę „ostatniego”.

Podczas gdy myśl Chrystusa jest dla nas Prawdą, to przeciwieństwo jej – myśl świata – jest grzechem (błędem) [po arabsku to samo słowo określa „błąd” i „grzech”, to ważne dla dalszej treści tego kazania]. Grzech to coś więcej, niż grzeszne zdarzenie. Są tu potknięcia, są i błędy – z niektórych się nie wyratowujemy. Grzech to jednak coś bardziej obszernego, ponieważ jest on błędem ukierunkowania się (orientacji), jako że jest on błędną postawą w relacji pomiędzy nami a Bogiem (a nie ma błędu, który byłby ukierunkowany na tę relację). Grzech to błędne rozumienie Boga, i grzeszne nastawienie dla naszych dusz [możliwe tłum.: „nas samych”] skierowane do Niego i wobec bliźniego. Na przykład, grzechem wobec Boga jest uważanie Go w przeciwny sposób do tego, co On uważa o Sobie oraz narzucenie na Niego relacji, która nie satysfakcjonuje Go. Grzechem jest też np. zamknięcie Boga w klatce pt. „oskarżenie” i nazywanie Go jakimś sędzią lub obojętnym wobec nas lub przyczyną zła – tymczasem On w rzeczywistości jest przeciwieństwem tego. Albowiem jest On Człowiekolubcem, Pasterzem, Ojcem Ojców.

W ten sposób grzech kieruje ku nam samym, byśmy poznali przeciwieństwo Prawdy. Spycha nas na szlaki nie docierające do celu, czy też: do szczęścia. Nasz grzech kieruje ku nam samym, byśmy szukali w nim rozkoszy, która jednak nie pozostawia nic innego, jak tylko ból. Świętym Maksym Wyznawca wzywa nas do rozróżnienia prawdziwej rozkoszy i prawdziwego cierpienia oraz faktycznego poznania, czym jest przyjemność i czym jest trud. Nasz grzech skierowany ku sobie samym to oszukiwanie samych siebie – gonimy za prostymi przyjemnościami sądząc, że są one prawdziwą rozkoszą. Jednak nie znajdujemy tu nic poza udręką; dostarczamy sobie samym [możliwe tłum. „naszym duszom”] przyjemność – oszukańczą i tanią, więc zostaje w niej tylko znużenie. To jest „myśl świata” goniąca za przyjemnością tanią i prostą. Święty Izaak Syryjczyk radzi nam kochać trud – to przeciwieństwo myśli świata, która radzi nam kochać wygodę i dobrobyt… Oto grzech w swej istocie.

Oto nieustanna próba człowieczeństwa, którą pokonał Pan, kiedy zwrócił się do Ojca mówiąc: Niech będzie Wola Twoja, nie Wola Moja, i przyjął Kielich, który był dla Niego. Chrystus był całkowicie świadom tego, że Górna Jerozolima, do której zmierza, przechodzi nieuchronnie przez Golgotę Jerozolimy Ziemskiej. Tego marszu do Jerozolimy próbował zabronić Mu Piotr, ale Jezus rzekł mu: Oddal się ode Mnie szatanie. Chwała nie jest czymś, co przychodzi z przyjemności, lecz czymś, co przychodzi z trudów cnót. Prawdziwa przyjemność przychodzi z Krzyża Poświęcenia Się. „Sługa Pański” to Władca Władców i Król Królów, Jego cierpienie jest Jego chwałą. Czyż szatan nie próbował od początku pokazać Jezusowi całego świata pod jednym warunkiem, a mianowicie żeby tylko nie wkroczył do chwały Swych cierpień, mówiąc: Złóż mi pokłon, a dam Ci te wszystkie królestwa? To jest haczyk szatana, na który ciągle dajemy się złapać. Lecz Pan Jezus wzywa nas na święte szlaki; szlaki cierpień i wydawania samego siebie, miast łatwości interesu i rozkoszy… Uczniowie przy Przemienieniu sami zapragnęli chwały Nieba, lecz Pan powiadomił ich, że owoc wspinaczki na Górę Przemienienia kieruje ku Górze Golgoty. I tutaj, w tekście który usłyszeliśmy, Jakub i Jan wpadają sami w tę próbę, chcąc chwały bez jej ceny.

Szlaki Zmartwychwstania przechodzą przez Krzyż, a prawdziwa rozkosz zawsze przychodzi przez trud cnót. Sztandar Tryumfu Dnia Zmartwychwstania to Drzewo Krzyża. Grzech człowieka i jego ciągła próba to czerpanie przemijających, światowych, prostych rozkoszy w miejsce trudu nad osiągnięciem Łaski i upragnionych (celowych) dóbr.

Lecz nie ma prawdziwej podstawy dla grzechu. Grzech jest wątłością; kiedy ufny człowiek kosztuje grzechu, odkrywa natychmiast jego fałszywość. Człowiek to istnienie kochające nieograniczoność i nienawidzące ślepych uliczek. Albowiem Bóg wykorzystuje każdą rzecz dla dobra tych, którzy Go miłują – tak, każdą rzecz; nawet grzech. Czyż nie jest to już pewien ruch pokajania? Rozkosz pokajania to owoc Ducha Świętego, i jego przyjemność to łzy nadziei.

To jest właśnie to, co się stało ze świętą Marią Egipską, której pamięć obchodzimy dzisiaj, w piątą niedzielę Wielkiego Postu, zanim skierujemy się do następnej niedzieli, czyli do Jerozolimy. Utonęła ta kobieta w odmętach rozkoszy do głębi, lecz grzech nie jest pokarmem człowieka. Egipcjanka dalej podążała w grzechu, jednak zabrnęła w ślepą uliczkę. Od wtedy przeżyła – jak mówi tradycja – czterdzieści lat w pustyni, nie wróciwszy na tę drogę ograniczeń. Tylko cnota jest początkiem bez końca, albowiem radość wynikająca z niej jest prawdziwa.

My, wspinający się do Górnej Jerozolimy, musimy przygotować się faktycznie na przejście przez Jerozolimę Ziemską i szlaki cierpień, aby osiągnąć Chwalebne Zmartwychwstanie. Dzisiejszy przystanek na tej drodze to przykład św. Marii Egipskiej oraz refleksja nad ludzką próbą, w którą popadli Jan i Jakub – są oni zaproszeniem do wyboru prawdziwej przyjemności i oddalenia się od ukrytych cierpień. Zmartwychwstanie jest możliwe tylko dla ukrzyżowanych. Krzyż jest chwałą; czy istnieje dla chrześcijanina wspanialsza chwała od tej, jaką jest uczestnictwo w trudach swego Władcy?

Zbliża się do nas Wielki Tydzień, i staje się bardziej jasnym nasze powołanie do trudów cnoty, do ascezy, do miłości, do wierności.

Prawdziwie, przyjemność [wynikła] z myśli świata jest trudnością, zaś trud w myśli Chrystusa jest przyjemnością. Amen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s