Jedność Cerkwi i Krew Chrystusa – metropolita Aleppo Paweł (Jazidżi) na Niedzielę Ojców I Soboru Powszechnego

Pierwotnie tekst w moim tłumaczeniu ukazał się na cerkiew.pl pięć lat temu.

Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb i pijecie kielich ten, śmierć Pańską głosicie (…)
Dlatego też kto spożywa chleb ten lub pije kielich Pański niegodnie,
winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej.
[1 Kor 11, 26-27 – fragment Apostoła czytanego na Liturgii Wielkiego Czwartku]

6105c15418

Święty apostoł Paweł nauczał w Efezie przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestając ze łzami upominać każdego [Dz 20, 31] i ustanowił w tym mieście żywą Cerkiew. Potem szybko przeszedł przez to miasto, kierując się do Jerozolimy, bo dotrzeć tam na święto Pięćdziesiątnicy. Zatrzymał się w Milecie, i wezwał kapłanów z Efezu, zachęcając i przypominając im cenę Cerkwi, w której Święty Duch ustanowił ich kapłanami. Kapłanami Cerkwi nabytej najdroższą Krwią Chrystusa. Apostoł Paweł ostrzegł tę żyjącą i wzrastającą Cerkiew przed pojawieniem się zdziczałych wilków, które nie oszczędzą trzody. Będą one mówić rzeczy przewrotne, by pociągnąć za sobą uczniów.

Istnieje rozróżnienie pomiędzy dwoma rodzajami niebezpieczeństw zawartych w słowach św. Pawła, i stało się to jasnym w historii Cerkwi. Paweł opisuje heretyków jako zdziczałe wilki, które nie mają miłosierdzia nad trzodą. Są dwa powody: pierwszy to ich „mowa przewrotnych rzeczy”, a druga, że chcą „pociągnąć za sobą uczniów”. To są źródła herezji: wprowadzenie dziwnych nauk oraz różne stronnictwa wewnątrz jednego ciała Cerkwi. Z tego powodu w historii Cerkwi pojawiły się dwa terminy, niemalże tożsame znaczeniowo: „herezja” i „schizma”. Więc ci, którzy nie zachowują wiary (to znaczy, sposobu na życie danego przez Cerkiew) stają się „odłamem” w znaczeniu grupy, która jest obca dla ciała prawdziwej Cerkwi. Herezja to słowo wskazujące na odejście od jedności wiary, podczas gdy schizma oznacza odejście od jedności Eucharystycznej [co sprowadza się do jednego, stąd terminy te praktycznie są tożsame, przyp. tłum.].

W swej długiej historii chrześcijaństwo było świadkiem wielu podziałów, poczynając od pierwszych lat jego wzrostu. Ciało Cerkwi było rozrywane na przestrzeni wieków na Wschodzie, pomiędzy Wschodem i Zachodem, potem na Zachodzie. Z tego powodu jedność stała się jednym z najważniejszych kryteriów wyrażania prawdziwości i właściwego głosu Cerkwi. Ludzie Starego Przymierza nie doświadczyli takich podziałów jak te w chrześcijaństwie, które przyszło potem. Owszem, judaizm znał takie frakcje jak faryzeusze i saduceusze, lecz świat chrześcijański wycierpiał więcej, do tego większych i głębszych schizm. Powodem jest strukturalna różnica w wierze pomiędzy dwoma przymierzami. W Starym Przymierzu Prawo dawało religii ograniczone jej interpretacje, co uchroniło przed osobistym odczytywaniem Prawa. Stara religia skupiała się na zachowywaniu niektórych przykazań (które stały się prawem), a te przykazania były objawionym Pismem, więc nikt nie miał prawa go interpretować czy przerabiać. Nowa religia, chrześcijaństwo, przeciwnie: przez wzniesienie dogmatów – zwłaszcza Tajemnicy Wcielenia – ponad przykazania, a także przez metodologię wykraczającą poza przepisy prawa będące niegdyś niczym posągi [tj. nie do ruszenia], otwiera duchową walkę na świat łaski i wolności, co niestety przyczyniło się do bardzo łatwego odpryskiwania herezji i różnych stronnictw.

Chrześcijaństwo [prawosławne] podkreśla „Siedem Soborów Powszechnych”; ta nazwa jest fundamentalna i ma głębokie duchowe, historyczne znaczenie w życiu Cerkwi. Jednakże w obecnych czasach większość chrześcijan jest nieświadoma wartości tej nazwy! Co się stało na tych soborach, i co było tym czymś bardzo koniecznym do zakończenia schizm i podziałów w Ciele Chrystusowym – Cerkwi – w danym czasie i miejscu?

Każdy z tych soborów walczył o dwie rzeczy. Pierwsza, to zdefiniowanie właściwej interpretacji chrześcijańskiej wiary, zdefiniowanie jej ogólnych ram, tj. kiedy i jak ktoś odchodzi od życia Cerkwi i jej wiary. W ten sposób sobory zaoferowały chrześcijanom obronę i ochronę przed intelektualnymi odchyleniami, a także zapobiegają przed ich odejściem od ciała jednej Świętej Cerkwi przez logiczne sztuczki i pomieszanie różnych filozofii.
Druga rzecz, to podkreślanie przez te sobory ich ekumenicznego charakteru. To znaczy, że „wszyscy powinni być razem”, i powinni zadecydować o trwaniu razem, tak jak św. Paweł zrobił to w Efezie, gdzie wezwał wszystkich biskupów (kapłanów) Efezu, by wszyscy razem uklękli i się modlili. Nie zawsze z danymi problemami podejmowanymi na tych soborach zderzały się wszystkie Cerkwie lokalne. Być może te herezje były typowe bardziej dla jednego miejsca, niż dla innych, i jedna Cerkiew lokalna cierpiała z tego tytułu bardziej niż pozostałe. Ale sobór nie jest po to, by odpowiadać na błąd logiczny czy złą interpretację. Sobór, w samej swej istocie, jest po to, by wyrazić wspólnotę i jedność, by wszyscy razem klęknęli i się pomodlili. Jeśli sobory prostują odchylenia od wiary, to jednocześnie podkreślają trwanie razem w jedności bez schizmy. To dlatego nasza Cerkiew prawosławna nie czyni przygotowań na jakiś ósmy sobór powszechny, lecz raczej na szerokie zgromadzenie prawosławne. W swym przywiązaniu do siostrzanych kościołów, Prawosławie chce zachować nazwę „sobór powszechny” dla Cerkwi zebranej razem – Wschód i Zachód, cały świat. To jest poszanowanie dialogu. Jedność to sprawa bardzo głęboka, i oznacza braterską miłość, którą wielu ignoruje.

Siedmiu Soborom Powszechnym udało się ustanowić wokół chrześcijańskiej wiary pewną ścianę zbudowaną na formułach i koncepcjach zapobiegających odrywaniu się jakiegoś członka od ciała Cerkwi przez błędne pojmowanie i interpretacje. Jednakże, niestety, od tego czasu, mimo świętych soborów, Cerkiew nie była w stanie zapobiec schizmom. Historia Cerkwi udowodniła, że intelektualne herezje prawie zaniknęły ze względu na zdefiniowane dogmaty. Ale inne herezje, i stronnicze schizmy zaczęły się rozrastać. Jeden jest Pawła, a drugi Apollosa, i obydwaj głoszą Chrystusa! To polityka frakcyjności (dzielenia na grupy), gdzie niektórzy uczą by „pociągnąć za sobą uczniów”, a nie pozyskać ich dla Chrystusa! To było szczególnie zaświadczone przez nasz Chrześcijański [Bliski] Wschód, gdzie każda z naszych chrześcijańskich rodzin podzieliła się na prawosławnych i katolików. Tak więc grekokatolicy odłączyli się od bizantyjskiego prawosławia [arab. Rum Urthuduks – „Rzymskie Prawosławie”, tj. pod wpływem bizantyjskim, w odróżnieniu od orientalnego, przyp. tłum.], syryjscy [tj. aramejscy] katolicy od syryjskiego [tj. aramejskiego – orientalnego] prawosławia, podobnie jak Ormianie katolicy odłączyli się od ich prawosławnej rodziny, i tak dalej. Zasadniczo, odbywało się to nie na zasadzie wiary, lecz przywiązania – to jest schizma. To dlatego widzimy, że te rodziny używają tych samych rytów, obchodzą te same święta… Lecz miłość pomiędzy nimi została zraniona, gdy oni [tj. unici] opuścili Pawła, by należeć do Apollosa – w imię Chrystusa (!). Paweł zasiał, Apollos podlał, a Bóg jest tym, który spowodował wzrost – to Pawłowa odpowiedź na schizmę.

To bardzo potężna broń w zwalczaniu schizm i intelektualnych błędów. Chrześcijanie próbowali użyć cesarza (władzy doczesnej) jako broni do zachowania jedności pomiędzy Kościołami, ale odkryli, że stało się to elementem schizmy, stawaniem się kolejnym Pawłem czy Apollosem. Jednakże, apostoł Paweł opuszczając Efezjan i żegnając się z nimi, ostrzegł ich przed intelektualnymi schizmami i rozgrywkami stronnictw, a przede wszystkim zostawił budzącą bojaźń broń: Krew Chrystusa, którą Cerkiew została wykupiona.

Każda schizma jest trwonieniem najdroższej Krwi Chrystusa i kpiną z Niej. Rozważanie tej niewyobrażalnie wysokiej ceny powinno spowodować drżenie każdego z nas wobec kompromisów w Ciele Jezusa i Jego Cerkwi [podjętych] w historii. Święty Duch ustanowił biskupów, kapłanów i wszystkich służących w Cerkwi by prowadzili Cerkiew Chrystusa, którą nabył Swoją Krwią. Rozważanie ceny Krwi Chrystusowej powoduje w nas przedłożenie miłości ponad sprawę „która pociąga za sobą uczniów”. Rozważanie ceny Krwi Chrystusowej powoduje przedłożenie przez nas nauczania właściwej wiary ponad lubowanie się w przewrotnych rozważaniach. Ten, kto zna wartość Krwi Jezusa, staje przed nauczaniem soborów w pokorze, [ich] poznawaniu i rozważaniu. Ten, kto zna wartość Krwi Jezusa, nie podąża za każdym, lecz klęka razem ze wszystkimi [prawosławnymi], i się modli. Amen.

Jeden komentarz na temat “Jedność Cerkwi i Krew Chrystusa – metropolita Aleppo Paweł (Jazidżi) na Niedzielę Ojców I Soboru Powszechnego”

  1. Dla pierwszych chrześcijan powinna chyba istnieć w języku polskim i nie tylko odrębna nazwa. Czytam ten tekst chyba bez zrozumienia, bo mam wrażenie zawłaszczania: Cerkiew w czasach Chrystusa, Kościół w czasach Chrystusa – to nigdy nie będzie brzmiało obiektywnie. Czekałem już tylko na sformułowanie: Cerkiew prawosławna a Cerkiew katolicka…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s