Celebracja (felieton)

Tekst jest dosyć stary: ukazał się pierwotnie sześć lat temu na cerkiew.pl, ale nie jest taki zły, także z okazji indyktionu, tj. nowego roku cerkiewnego, postanowiłam go tu zamieścić.

D_3657.JPG

 

Kolejny raz znajdujemy się u progu nowego roku cerkiewnego (1 września). Może część z nas nawet tego nie zauważyła, żyjąc jeszcze wspomnieniami wakacyjnymi, albo wracając do zwyczajnego rytmu pracy lub nauki. Przecież nawet kalendarze cerkiewne podają porządek od 1 stycznia do 31 grudnia – ale to tylko dlatego, że Czytaj dalej „Celebracja (felieton)”

Cerkiew prawosławna – Cerkiew eucharystyczna

Tekst pierwotnie ukazał się na cerkiew.pl i rozpoczął cykl, który niestety jednak nie potrwał długo. „Słowo ciałem się stało, i zamieszkało wśród nas…” (J 1,12). Znajdujemy się w okresie przygotowawczym do obchodów Wcielenia Syna Bożego, czyli świąt Narodzenia Chrystusa. Jednym z najpiękniejszych rezultatów Wcielenia jest dar sakramentu Eucharystii. W związku z tym przedstawiamy Państwu rozważanie na ten temat.

ige-communie-met-brood.jpg

Często pierwszą odpowiedzią na pytanie, czym się różni Kościół prawosławny od katolickiego, odpowiadamy: głową Kościoła jest nie człowiek (papież/patriarcha), lecz sam Chrystus. Tak, głową Cerkwi prawosławnej jest Chrystus. Cerkiew to Ciało Chrystusa. Stajemy się członkami Cerkwi przez sakramenty chrztu, namaszczenia (cs. miropomazania) i Eucharystii, tj. Ciała i Krwi Chrystusa. Tylko ostatni z tych trzech sakramentów nie jest jednorazowy. By stać się członkami Ciała Chrystusa, tj. Cerkwi, spożywamy Jego Ciało.

To oznacza, że bycie członkiem Cerkwi, czy też: bycie prawosławnym, nie jest członkowstwem takim jak to jest w rozumieniu  Czytaj dalej „Cerkiew prawosławna – Cerkiew eucharystyczna”

Przedświęcie, poświęcie i drugi dzień świąt

Ile razy można usłyszeć: święta, święta i po świętach. Ale, samo użycie liczby mnogiej wskazuje, że większość – przynamniej tych wielkich – świąt nie trwa jeden dzień. Zaś tytuł artykułu sugeruje, że, co więcej: owe święta nie wypadają znienacka. Zatem, każde święto jest nie do „zaliczenia”, lecz przeżycia. Przynajmniej w Prawosławiu.

4621e5f1abf5.jpg

Można to porównać to wykresu, gdzie szczytowym punktem jest dzień święta, jednak przed nim linia stopniowo idzie ku górze (przedświęcie), a po nim stopniowo w dół – to nie tak, że nagle jest zero (poświęcie). A poza tym, nigdy nie powinniśmy wracać na poziom, na jakim byliśmy przed danym świętem – bo życie duchowe to nieustanny rozwój i pięcie się po schodach spiralnych; co jakiś czas coś (święto, post) się powtarza, jednak jesteśmy wyżej i bogatsi duchowo.

Wykresik.jpg

Przedświęcie (cs. predpraznstwo) – zazwyczaj jest to jeden dzień – wtedy występują hymny i czytania zapowiadające,  Czytaj dalej „Przedświęcie, poświęcie i drugi dzień świąt”

Początek Postu Apostolskiego – kilka myśli o tym, jak go przeżyć

Dzień po zakończeniu najradośniejszego okresu, jakim jest Pentekostarion (Triod Kwietna), dzień po Niedzieli Wszystkich Świętych, Cerkiew rozpoczyna Post Apostolski przygotowujący do święta apostołów Piotra i Pawła, obchodzonego 29 czerwca. O różnych kwestiach związanych z tym postem pisałam tutaj.

34306558_2064896146884876_9168042928117907456_n.jpgTeraz zaś chcę podzielić się refleksją, jak go przeżyć, skoro liturgicznie właściwie nie jest ten post zaznaczony w żaden sposób, co utrudnia  Czytaj dalej „Początek Postu Apostolskiego – kilka myśli o tym, jak go przeżyć”

To jest żywot wieczny… (felieton)

Tekst oryginalnie ukazał się rok temu na cerkiew.pl. To osobista refleksja nad fragmentem Ewangelii św. Jana 17, 1-3 w związku z Niedzielą Ojców I Soboru powszechnego, czyli przygotowawczej do tzw. Zielonych Świątek (więcej o niej tutaj). Publikuję z nadzieją, że pozwoli on Czytelnikom dobrze przeżyć te ostatnie dni Świętej Pięćdziesiątnicy, kiedy oczekujemy spełnienia obietnicy Chrystusa: zstąpienia Świętego Ducha.

Czytaj dalej „To jest żywot wieczny… (felieton)”

Prawdziwa palemka (felieton)

Ostatnio w polskich prawosławnych internetach rozgorzała dyskusja na temat, jakie palemki są prawdziwe oraz dostojne skropienia wodą święconą i dostąpienia błogosławieństwa.

29354502_10160105091830433_3686807219642786420_o.jpg

Po pierwsze, jaka jest symbolika owych palemek? 
1. Jezus Chrystus był witany w Jerozolimie jako Mesjasz i Król. Te dwie funkcje są ze sobą połączone: rdzeń m-s-ḥ w językach semickich oznacza „namaszczonego”, zaś król jest również namaszczany – dosłownie i w przenośni. Stąd też zachowanie mieszkańców i licznych pielgrzymów przybyłych na święta Paschalne w Jerozolimie było godne królewskiego wjazdu: ścielenie płaszczy na drodze i tytułowych palm. Do całego obrazka nie pasował tylko rodzaj zwierzęcia – osiołek miast dostojnego rumaka lub wielbłąda – ale to inna historia. Czytaj dalej „Prawdziwa palemka (felieton)”

By Wielki Czwartek był prawdziwie wielkim (felieton)

WSTĘPNIE
Święty i Wielki Czwartek, jak każdy inny dzień Świętego i Wielkiego Tygodnia, powinien być jednym z najważniejszych dni dla każdego prawosławnego chrześcijanina – to kontekst indywidualny – ale i dla całej parafii – to kontekst wspólnotowy. Oczywiście, Wielki Czwartek zaczyna jednak Triduum Paschalne, dlatego też przewyższa trzy wcześniejsze dni Wielkiego Tygodnia. Ba, Ojcowie Cerkwi przez kilka pierwszych wieków zaliczali Wielki Czwartek do grona 12 największych świąt, choć Wielki Tydzień ma swoją odrębną, szczytową rangę. W tradycji koptyjskiej po dziś dzień Wielki Czwartek należy do grona 14 największych świąt. To pokazuje, jak ważny jest ten dzień.

16464652874_e3a52448f7_b.jpg

W Triodzie Postnej mamy zapisane wszystko odnośnie tego dnia; lektura hymnów i komentarzy odnośnie spraw liturgicznych pozwala zauważyć, iż w wielu parafiach – mam wrażenie, zwłaszcza w Polsce – w praktyce mijamy się z tymi zapisami, i to mocno. Tu nie chodzi o to, by wypełnić wszystko co do joty, bo prawosławne księgi liturgiczne są dedykowane w pierwszej kolejności wspólnotom monastycznym, i wypełnienie tego dokładnie (czyli np. śpiewanie – a nie czytanie! – wszystkich sticher – bez pominięć!, i powtarzanie ich podaną liczbę razy) spowodowałoby to, że prawosławny wierny nie miałby innego wyboru, jak tylko ulokować się w najbliższej cerkwi z karimatą i śpiworem na okres Wielkiego Tygodnia. Ale chodzi o to, by zachować Ducha, i razem z Chrystusem przechodzić drogę Wielkiego Tygodnia.

Czego zatem nam brakuje w kwestii Wielkiego Czwartku, skoro wszystko mamy zapisane? 

Czytaj dalej „By Wielki Czwartek był prawdziwie wielkim (felieton)”